Picie wody gazowanej dostarcza niezwykłych wrażeń zmysłowych, a muskające podniebienie bąbelki dla wielu osób stanowią synonim czystej przyjemności. Wybierając tego typu napój warto jednak wiedzieć, że wśród produktów butelkowanych rozróżniamy dwa rodzaje wód gazowanych - nasyconych dwutlenkiem węgla w sposób naturalny lub sztuczny. Jak proces karbonizacji wygląda w każdej z tych opcji?
Naturalna karbonizacja - na czym polega?
“Naturalnie gazowana woda” to pojęcie, które u osób słabo zaznajomionych z tematem początkowo może budzić zdziwienie i niedowierzanie. Tymczasem pewne rzadkie warunki geologiczne mogą prowadzić właśnie do powstania tego typu wody, choć jest to proces złożony i powolny. Dwutlenek węgla, którym w naturalny sposób nasycona jest woda, ma zazwyczaj pochodzenie wulkaniczne, pojawia się w płynie w wyniku rozkładu materii organicznej lub interakcji z węglanami.
Woda w naturalny sposób nasycona dwutlenkiem węgla jest niezwykle pożądana przez smakoszy, ale uznaniem cieszy się również z innego powodu - przypisuje się jej duże właściwości lecznicze. Dlaczego? Ponieważ obecność CO2 sprawia, że lepiej wchłania ona cenne dla ludzkiego organizmu minerały. W czym tkwi jednak haczyk i dlaczego naturalnie nasycone wody rzadko można znaleźć w sklepach? Ponieważ nie występują one powszechnie, do tego podczas ich wydobywania i butelkowania gazowanie łatwo się traci. Rozwiązaniem jest osobne pozyskiwanie wody i gazu z tego samego złoża (choć na różnych jego głębokościach), a następnie ponowne ich połączenie w kontrolowanych warunkach.
Co jednak warte odnotowania, kiedy woda i CO2 pochodzą z tego samego źródła to nawet oddzielenie ich od siebie przez jakiś czas nie szkodzi ich “relacji”. Z powodzeniem łączą się one ze sobą ponownie, a po otwarciu butelki - gaz dłużej utrzymuje się w wodzie niż ma to miejsce w przypadku dwutlenku węgla dodanego metodą siłową.
Przykłady wód naturalnie gazowanych:
- Gerolsteiner z gór Eifel na zachodzie Niemiec
- Badoit z Masywu Centralnego we Francji
- Pedras z portugalskich źródeł Pedras Salgadas
- Acqua Andes, pozyskiwana w Chile, w pobliżu wulkanu Llaima
- Nabeghlavi z Gurii u podnóży Małego Kaukazu w Gruzji
- Borjomi, woda gruzińska pochodząca z wulkanicznego źródła o wyjątkowym składzie chemicznym
- Saint-Géron, jej zródło znajduje się w szczególnie chronionym obszarze, na południu Francji na wysokości 510 metrów w okolicy wulkanów Owernii
- Radenska, pochodząca ze Słowenii w regionie Radenci i pozyskiwania na głębokości 150 metrów
- Ferrarelle, zaczynając w podziemii w dół zboczy wulkanu Roccamonfina tryska z jedynego zimnego gejzeru w Europie
- ROI Roitschocrene, wypływa ze znanego źródła w mieście Rogaška Slatina i jest jedną z najbogatszych w magnez wód mineralnych na świecie
- Donat Mg, dar natury prosto z głębi ziemi malowniczej Słowenii
- Cana Royal, źródło tej wody premium Cana Royal znajduje się w środku dziewiczej przyrody Prekmurje, w Parku Narodowym Goričko w Słowenii
- VCH Barcelona, wydobywana w Katalonii w okolicach Girony (Hiszpania). Woda u źródła wypływa z głębi ziemi mając 60 stopnii Celsjusza
Sztuczne nasycanie wody CO2 - jak przebiega proces?
Wody naturalnie karbonizowane występują rzadko, a proces ich butelkowania jest dość skomplikowany, więc w dużej mierze zaliczane są one do gamy produktów premium. Sklepowe półki uginają się jednak od wód gazowanych, a miłośnicy bąbelków mogą wybierać spośród setek różnych marek i odmian. Taka różnorodność jest możliwa z prostego powodu - producenci nasycają wodę sprężonym dwutlenkiem węgla, dzięki czemu może ona przyjemnie musować podczas nalewania i picia. Ciekawostką jest natomiast fakt, że pomysł gazowania wody wcale nie zrodził się we współczesnych laboratoriach, ale jego korzenie sięgają 250 lat wstecz. W 1772 roku Joseph Priestley opublikował artykuł, w którym opisał metodę nasycania wody CO2 poprzez umieszczenie wypełnionej nią miski nad kadzią z fermentującym piwem. Szwedzkiemu profesorowi Torbernowi Bergmanowi ten sam efekt udało się osiągnąć, dzięki wykorzystaniu kredy i kwasu siarkowego.
W dzisiejszych czasach XVIII-wieczne metody karbonizacji wody odeszły na szczęście w niepamięć, a dwutlenek węgla dodaje się do płynu, tłocząc go pod wysokim ciśnieniem. Zwykle jest to od 1 do 10 gramów dwutlenku węgla na 1 litr wody. Jaki efekt dzięki temu otrzymujemy? Po otwarciu butelki ciśnienie błyskawicznie spada, a w wodzie pojawiają się znane wszystkim bąbelki. W zależności od stężenia CO2 pęcherzyki różnią się od siebie rozmieszczeniem, rozmiarem i ilością, co wpływa na doznania smakowe podczas picia wody. Warto tutaj dodać, że wody sztucznie nasycane dwutlenkiem węgla zwykle szybciej się odgazowują niż te karbonizowane w naturalny sposób. Często są też od nich bardziej kwaśne, co może nie przypaść do gustu części smakoszy.
Wokół wody gazowanej narosło bardzo dużo mitów, a najpopularniejszy z nich głosi, że jest ona mniej zdrowa niż wersja nienasycona CO2. Tymczasem obecność gazu nie tylko nie jest szkodliwa dla ludzkiego organizmu, ale może pozytywnie wpłynąć na smak wody i jej skuteczność w gaszeniu pragnienia. Korzyści zdrowotne wody nie wynikają zatem z obecności lub braku w składzie dwutlenku węgla, ale zawartości i stężenia innych pierwiastków mineralnych. Jeśli więc ktoś lubi bąbelki w wodzie to śmiało może po taką sięgać. Nie powinien robi tego jednak bezrefleksyjnie, ale czytać skład i zwracać uwagę, w jaki sposób napój został nasycony CO2.
Źródła: